Dalsze perypetie z E71 i trójką.

Dzisiaj w końcu znalazłem trochę czasu żeby zadzwonić do swojego operatora (three) w sprawie mojej Nokii E71. Bardzo dobry moment, żeby sobie uzmysłowić znaczenie takiego wyrażenia jak „Royal pain in arse”. Jak wiadomo „Three” outsorce’uje customer service gdzieś w Indiach albo innym bangladeszu. No cóż … może dzięki temu jest niby taniej, ale na pewno upierdliwiej.

Jak zwykle gadka, że naprawiają transporder – już dziwnym trafem 2′gi miesiąc – i pytania o system w moim telefonie. Powiedziałem, żeby się wypchał z takimi pytaniami, bo ma napisane, że już to zrobiłem. Stanęło na tym, że muszą oblookać ten telefon i najlepiej jak bym się zgłosił do Carphone Warehouse. Ok – jutro po pracy tam zajadę i pewnie będe przez dwa dni bez telefonu. Mam nadzieję, że chłopaki okażą się rezolutni i dadzą jakiś kwit, że ten telefon z tym operatorem idzie w parze jak papież i Jarózelski.

Related posts:

  1. Nokia E71 i 3 – operator
Bywa upierdliwie

Skomentuj, jeżeli Ci się podoba skomentuj albo subskrybuj rssy

Komentarz

Musisz być zalogowany żeby komentować