Extended warranty – to działa :-)

Od jakiegoś dłuższego już czasu nie dało się nie słyszeć w naszym Vel Satis’ie podczas jazdy z prędkością ponad 30 m/h, że łożyska wymagają wymiany. W przypadku tego samochodu okazuje się, że nikt nie chce wymieniać samych łożysk ale trzeba odrazu ten cały kawałek z tarczami hamulcowymi. Impreza na przynajmniej 240 funtów … w tym nowe klocki hamulcowe.

No i M.O.T. się skończył. Tak więc autko wymagało wizyty w serwisie tak czy siak.  Na szczęście jeśli chodzi o koszty łożysk to musiałem zapłacić tylko 50 squidów – taki mamy excess na polisie. Reasumując  – polecam tego typu ubezpieczenia. Ja płacę 18 miesięcznie i w tym jest „roadside assistance” jak się autko popsuje w drodze to przyjeżdżają i robią. Albo załatwiają z wypożyczalni drugie.W polisie są wymienione wszystkie rzeczy, które są obięte gwarancją. Dla samochodów 5 lat i młotszych składka nawet jest niższa a i więcej obejmuje – wiadomo – nowsze auto – mniejsze ryzyko.

No related posts.

Bywa fajnie, Perypetie

Skomentuj, jeżeli Ci się podoba skomentuj albo subskrybuj rssy

Komentarz

Musisz być zalogowany żeby komentować