Renault Vel Satis i EGR

Jakiś czas temu znajomy wyczyścił dokładnie EGR zawór w swoim aucie i tak się wkręcił w ten temat, że postanowił zrobić mi tego typu przysługę, tym bardziej, że zajęło  to tylko 2 godziny. Jednak w przypadku Vel Satis’a zajęło to … 2 dni :-) Ale to z naszej winy. Po pierwsze – zawór ten był tak mocno zapieczony, że nie udało się go po prostu odkręcić tylko trzeba było wyciągać „całość”. Drugie – żeby to zrobić jak mówi istrukcja warsztatowa to na dobrą sprawę wiązało by się to z rozbieraniem 1/4 silnika od góry patrząć – zawory itd., ale Polak potrafi i zrobiliśmy to „od dołu” co w sumie tez nie było proste.

Koniec końców udało nam się go wyciągnąć i korzystając z nafty doprowadzić do stanu … prawie nówka. Z małymi przbojami zamontowaliśmy całe to ustrostwo z powrotem i samochód dalej działa :-)

I po co to wszystko ? Spalanie ani „moc” w sumie się nie zmieniła. Codziennie robię około 20 mil do pracy i z powrotem jadąc głównie w ruchu miejskim – czyli pali jak smok – 32 mile do galonu (7.5/100), ale w poniedziałek musiałem pofatygować się na lotnisko – około 25 mil autostradami i … TADA !

Spalanie się poprawiło diametralnie – wcześniej przy np. 75milach na godzinę jak mogłem zrobić … 42mile do galonu (5.6/100) to było fajnie, a po tym przeczyszczeniu EGR leciutko 46 – 48 mil do galonu (5/100) – niby tylko pół litra różnicy, ale jak już policzymy dłuższą wycieczkę  liczoną w setkach mil to jest to już jakaś oszczędność.

Reasumując – chcesz poprawić spalanie w Vel Satis’ie (2.2DCi bynajmniej) – wyczyść sobie … EGR :-)

Related posts:

  1. Renault Vel Satis – dwa drobiazgi.
  2. Renault Vel Satis … znowu coś
Bywa fajnie

Skomentuj, jeżeli Ci się podoba skomentuj albo subskrybuj rssy

Komentarz

Musisz być zalogowany żeby komentować